poniedziałek, 12 marca 2018

Jak upolować wilka czyli o samotności słów kilka


"Więc dzisiejszej nocy wzywam każdego astronautę,

Wszystkich samotnych ludzi, o których zapomniał świat
Jeśli słyszycie mój głos podejdźcie i pomóżcie mi wstać,
Jesteście tam?
Bo jesteście wszystkim co mam"
-Simple Plan "Astronaut"



Wróciłam po ponad miesięcznej nieobecności. Wiem, że to karygodne ale musiałam kilka spraw uporządkować. Mam nadzieję, że wreszcie się udało.
Muszę się pochwalić, że zdałam sesję śpiewająco i przede mną nowy semestr.
Dziś miałam mały powrót do czasów dawnych, kiedy to dopiero wkraczałam w świat. Naszły mnie wspomnienia i zaczęłam zastanawiać się jak to faktycznie  jest z tą samotnością. Niektórzy panicznie się jej boją i robią wszystko byle tylko jej uniknąć, a inni zaś dumnie nazywają się "samotnymi wilkami".

Czy kiedykolwiek czuliście się jakby świat i ludzie o Was zapomnieli? Mi to uczucie towarzyszyło często i w sumie towarzyszy nadal chociaż mam wokół siebie ludzi.
Prawda jest taka, że człowiek aby prawidłowo funkcjonować musi przebywać w towarzystwie innych osób. Od nich uczymy się ról społecznych, zachowań oraz dostajemy bezcenną wiedzę na temat siebie. Inni ludzie są jak lustro, w którym możemy się przejrzeć. Potrzebujemy społeczeństwa by zwyczajnie zachować człowieczeństwo.
Dlaczego zatem niektóre osoby chcą zostać wilkami?
Obecne czasy sprawiły, że komunikacja międzyludzka mocno upadła i tego nie trzeba udowadniać. Prym wiedzie przebojowość, odwaga i ogólna hardość. Takie osoby są cenione, natomiast wrażliwość jest odbierana jako oznaka słabości. To co ludzkie, emocjonalne próbuje się zdyskredytować. Wszyscy mówią, że trzeba być żywym, przebojowym, że to jest dobre, ale wedle czyich standardów?
W takim świecie osoby wrażliwe są skazane na samotność i niedopasowanie, ponieważ zwyczajnie nie jest w ich naturze by być żwawym. Nie można zmienić temperamentu, tylko przyjąć go takim jaki jest. Niestety, akceptacja siebie nie jest łatwa, zwłaszcza jeśli środowisko, w którym żyjemy, próbuje takową zmianę na nas wymusić. I wtedy taki nieakceptowany wrażliwiec wybiera jedną z opcji:
- Staje się wilkiem - czyli robi z samotności swój atut i powód do dumy. Nie zdaje sobie sprawy, że ten mechanizm obronny na dłuższą metę nie sprawi, że poczuje się lepiej. Im silniej będzie wmawiał sobie, że nie potrzebuje ludzi tym bardziej stanie się zgorzkniały i nieszczęśliwy. Z czasem może własne wady zacząć projektować na innych i stąd prosta droga do poważnych zaburzeń.
- Ucieka przed samotnością - czyli wybiera sobie za przyjaciół lub partnera osoby, które tylko zwrócą na niego jakąkolwiek uwagę. I tu nie trzeba mówić, że w takich wypadkach łatwo można trafić w sidła manipulatora, w toksyczny związek lub na psychopatę.

Co zatem zrobić, jeśli jesteśmy samotni, czujemy się niezrozumiani i odepchnięci? 
Najpierw należy zaprzyjaźnić się z ...samym sobą! Poznać siebie, to kim jesteśmy, co sprawia nam radość, co nas smuci, musimy potraktować siebie z powagą i szacunkiem, wsłuchać się we własne emocje. Jeśli polubimy siebie, poznamy co nas cieszy, wtedy będziemy umieć wybierać ludzi, których chcemy zachować w swoim życiu, a nie tych którzy się "przytrafią".
Nie ma sensu tracić życia na osoby, przy których lecimy w dół zamiast piąć się w górę. Człowiek, który w pełni zna i akceptuje siebie nie będzie projektować na innych swoich wad, ponieważ będzie rozumieć, że ideałów po prostu nie ma, nie będzie uciekać przed samotnością w toksyczne związki, ponieważ zrozumie, że jest zbyt wiele wart by dawać się wykorzystywać byle komu. Samotność natomiast przestanie być koszmarem, a stanie się czasem, który można wykorzystać na przebywanie z samym sobą.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak upolować wilka czyli o samotności słów kilka

"Więc dzisiejszej nocy wzywam każdego astronautę, Wszystkich samotnych ludzi, o których zapomniał świat Jeśli słyszycie mój gł...